Czech Streets 9: Piękność w pociągu
Byłem gotowy, żeby wracać do domu po dwóch męczących dniach w Pradze, ale wszystko się zmieniło na dworcu. Nagle, znikąd, poznałem Veronicę — piękną studentkę prawa z Uniwersytetu Karola — i między nami chemia odpaliła od razu. Pojechałem z nią do Brna i gdzieś po drodze flirt przerodził się w gorący, bezczelny ogień. Była figlarna, pewna siebie i ewidentnie cieszyła się każdą sekundą, kiedy między nami zaczęło się nakręcać coraz bardziej. Prawdziwy dreszcz przyszedł, gdy pojawił się konduktor dokładnie wtedy, kiedy miałem jej kutasa głęboko w jej pięknych ustach. Ten przypływ tylko sprawił, że całe spotkanie było jeszcze gorętsze. Z trudem zapomnę tę jazdę pociągiem — pozdrowienia dla Brna!