Czech Streets 144: Dziewczyny ze wsi
Pozdrowienia dla wszystkich moich kumpli z czeskich ulic. No jasne, jak się spodziewałem — wpadł mi do głowy ten szalony pomysł, żeby pójść do obory i sprawdzić, czy trochę flirtu potrafi sprawić, że ta wizyta na farmie będzie dużo bardziej ekscytująca. Oczywiście nie spodziewałem się, że dwie legendarne, napalone „dziewczyny” od klimatu country skończą tak rozkręcone i wszędzie na moim kutasie.
Dwie mleczarki, Vera i Maya, siedziały na zewnątrz przy krowiarni na przerwie obiadowej i po chwili zadziornej gadki były obie zachwycone, żeby pokazać swoje cycki. Maya — ta krągła piękność — z dumą rozłożyła swoje zajebiste piersi. Ale ich przełożona, wielka, głośna baba, wciąż się kręciła w pobliżu.
Niedługo potem Maya z ochotą ugięła się do porządnego fuckingu, a kiedy ja ją waliłem od tyłu, jej przełożona podeszła, usiadła tuż obok nas i… zajadała się bułką oraz sałatką ziemniaczaną, dopingując nas, kiedy się pieprzyliśmy.
O mój Boże! Dałem Mai mocnego, zachłannego strzała, skończyłem na jej twarzy i oblałem te luksusowe balony spermą, zanim zniknąłem.
Powiem wam jedno: nigdy wcześniej nie widziałem takiej komedii. Zobaczcie sami i mam nadzieję, że będziecie mieć świetny czas.