Czech Streets 108: Jaruska, różowa seksbomba
Nie uwierzysz. Byłem w samym centrum Pragi i poznałem pełną seksu różową bombę o imieniu Jaruska. Była odjazdowa w najlepszy możliwy sposób. Cała w różu, jeździła różowym autem z rzęsami i miała nawet chihuahua, żeby dopełnić całej tej fantazji. Jaruska pracuje jako striptizerka, i po prywatnym tańcu dalej poszło w tych samych klimatach — aż wróciliśmy do jej mieszkania.
Jej miejsce było jeszcze bardziej odjechane niż jej styl: różne przegięcie, aż do różowej świątynki poświęconej Justinowi Bieberowi. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Jaruska pokazała swoje ogromne cycki, podkręciła energię na maksa i mieliśmy intensywny, w pełni wzajemny seks — tak bezczelny i odjechany, jak cały ten setup.
Kiedy doszła, wrzeszczała: „Justin!!!” Trochę mnie to zjechało, ale tylko na sekundę. Potem ją ostro zajebałem — twardo, bez litości — i wyszedłem z jednym jedynym, niezapomnianym story.
Najbardziej szalone różowe ulice… dobra, przepraszam, czeskie ulice jak dotąd! Będziecie się dobrze bawić, gwarantuję wam to.