Czech Bitch 7: Squirt w samochodzie
Wieść o łakomstwie Mireka rozeszła się błyskawicznie. Przygotuj się! On zawsze znajduje dokładnie ten rodzaj brudnej zabawy, na jaką ma ochotę, a już krążą legendy o jego gładkim gadaniu. Czas rozszerzyć terytorium. Mirek odpalił swój fuck-car i ruszył na zwiad po północnych Czechach. Kiedyś to był cholerny Klondike w złotych czasach trasy E55. Jego pierwszym przystankiem były cienie dymiących kominów elektrowni obok zjazdu dla ciężarówek. Tam spotkał blondynkę — krągłą, z brudnymi zapędami i mnóstwem pewności siebie. Na zewnątrz było lodowato, ale chemia dalej grzała.
Obiecała mu mokry orgazm i podryw wart zapamiętania. I dotrzymała słowa. Ta chętna blondynka wytrysnęła mu wszędzie po aucie i zamieniła całe wnętrze w kapeczkę, która cieknie. Ależ scena. Dopilnował, żeby finał był równie intensywny, i oboje poszli na całość, zanim noc dobiegła końca. Mirek na pewno będzie potrzebował myjni po tej dzikiej jeździe. Niewiarygodne. Tego nie zobaczysz nigdzie indziej.