Czech Streets 50: Studentka o imieniu Lucka
Po tym, jak mój ostatni, zadziorny zakład tak dobrze poszedł, postanowiłem znów spróbować pomysłu z „facetem, który zagrał z kilkoma kumplami w totka”. Wysiadłem na podziemnym przystanku w samym centrum Pragi, żeby sprawdzić, czy uda mi się poznać atrakcyjną kobietę, która ma ochotę na trochę zabawy. I zdecydowanie mi się poszczęściło! Zakład polegał na tym, żeby spotkać dziewczynę i zaprosić ją na lunch. Większość kobiet się uśmiechała i szła dalej, ale jedna została na tyle długo, że naprawdę złapaliśmy wspólny vibe.
Może pomogło też to, że pochodzę z Moraw — i ona też. Lucie zgodziła się zjeść ze mną lunch, a podczas posiłku chemia coraz bardziej się nakręcała. Dałem jej do zrozumienia, że mam w głowie coś więcej niż tylko lunch, i ona było widać, że czerpie frajdę także z tego flirtu.
Jeden krok pociągnął za sobą kolejny i skończyliśmy na gorącym, obustronnym numerku, który przerodził się w niesamowite wideo. Śmiało, rzuć okiem na Lucku — jest seksowna, figlarna i naprawdę warto poświęcić jej swój czas!